poniedziałek, 26 listopada 2012

Dzień 1- poniedziałek

26-11-2012
Dziś zaczął się nasz projekt. Gdy wszyscy przybyli do szkoły, odbyła się krótka zbiórka. Omówiliśmy co każdy z nas będzie robił. W związku z tym podzieliliśmy się na kilka podgrup. Pół godziny później wyruszyliśmy na naszą wycieczkę. Jej celem stało się Warszawskie ZOO.
Transport pod czas naszej wycieczki był mało skomplikowany. Najpierw szliśmy pieszo, później jechaliśmy SKM'ką, a następnie znów dużo dużo szliśmy.

SPACER BRZEGAMI WISŁY
Wróćmy jednak do momentu, w którym wysiedliśmy z SKM'ki. Był to przystanek przy Stadionie Narodowym. Zeszliśmy wtedy pod most i zaczęliśmy iść "ścieżką pod Wisłą".
Pod czas naszej trasy mogliśmy podziwiać piękne widoki nadbrzeża Wisły oraz słuchać ciekawostek, które opowiadał nam Pan Janek. Dowiedzieliśmy się dużo o łęgach- zbiorowiskach leśnych porastających doliny rzeki i strumieni. W dolinie środkowej Wisły dominują łęgi wierzbowo-topolowe. Żyzna gleba tzw. aluwia rzeczne, pozwala na bardzo szybki wzrost. Na styku doliny rzecznej i brzegu spotykamy zarośla wierzbowe, zwane wikliniskami.
Następnie weszliśmy na "molo". Bardzo dokładnie mogliśmy z niego zaobserwować akumulację i erozję boczną Wisły. Co prawda nie mieliśmy okazji zobaczyć starorzecza, ale pewnie za kilka lat wytworzy się tam ono. 
Zobaczyliśmy również ciekawe graffiti, które nadają kolor szarym mostom. 
Następnie zobaczyliśmy smutne buźki na ściętych drzewach. Przez chwilę zastanawiałam się, dlaczego one się tam znajdują. Okazało się, że namalowane są tam one jako bunt na wycinanie drzew pod zabudowę brzegów Wisły. 












ZOO
Przeszliśmy się dalej brzegiem Wisły, już w kierunku ZOO. Po drodze zahaczyliśmy park, w którym stał symbol Warszawskiego ZOO- oczywiście żyrafa. Jest ona z metalu i stanowi gniazda dla wielu ptaków. Chwilę później udaliśmy się do wejścia. Nieoczekiwanie okazało się, że rada pedagogiczna została przesunięta z godziny 16 na 14 i mieliśmy bardzo mało czasu. Niestety nie zdążyliśmy odwiedzić ZOO. Jednak nie straciliśmy tych paru minut, które nam zostały. Podzieliliśmy się na grupy. Najpierw wraz z Dawidem, Julianem oraz panem Jankiem poszliśmy do kliniki koło ZOO. Mieliśmy w planach zadać kilka pytań, jednak okazało się, ze klinika pracuje prywatnie a w ZOO do opieki nad zwierzętami są specjalni lekarze. Następnie udaliśmy się aby dołączyć do reszty grupy, którzy udali się do fundacji. Przeprowadziliśmy tam wywiad z paniami. 







Oto najciekawsze pytania oraz ciekawostki:

1. Gdy widzimy znaczek, na którym są np. dwa nosorożce i napis EEP- jest to gatunek pod szczególna ochroną. W Warszawskim ZOO takich gatunków jest około 40. (np. Goryle, Słoń Afrykański i wiele innych).
 
 źródło:. http://www.wilhelma.de


2. reintrodukcja- czyli ponowne wprowadzenie na stare miejsca bytu danych zwierząt i roślin. np. reintrodukcja łosi do puszczy Kampinoskiej

3. W ZOO opiekun nie przychodzi do zwierzęcia i go nie przytula. Jego głównym zajęciem jest sprzątanie i karmienie. Przytulania nie ma w ogóle, aby zwierzęta pozostały dzikie.

4. Jak tropikalne zwierzęta radzą sobie w zimę?

- Zwierzęta, które są w ZOO są kolejnymi pokoleniami, tych, które przyjechały do Polski. Przyzwyczaiły się one do klimatu, dlatego można spotkać np. geparda na śniegu. Niektóre zwierzęta potrafią nawet wytworzyć specjalną szatę na zimę! Przykładem takiego gatunku jest np. zebra. 

5. Czy zwierzęta, które przyjeżdżają do ZOO mają problemy z Warszawskimi chorobami?
- Na pewno! Chociażby Goryle, są bardzo mało odporne na nasze choroby i opryszczka mogłaby je zabić. Dlatego musimy ograniczać bezpośredni kontakt ludzi ze zwierzętami.

6. Dużo osób nie lubi przychodzić do ZOO. Myślą oni, że zwierzęta zostały wyłapane z natury i pozamykane w klatkach. Okazuje się jednak, że nie były one nigdy na wolności, rozmnażały się w ZOO z pokolenia na pokolenie. Dlatego, te zwierzęta, które mają wrócić na wolność muszą być specjalnie do tego przygotowane. Cały sens trzymania zwierząt w ZOO jest po to aby w końcu wróciły do swojego prawdziwego miejsca bytu.

7. Rekonstrukcja ZOO- zawsze kojarzy się, że zwierzęta w ZOO są w klatkach. Dlatego wszystkie najgorsze klatki są teraz burzone a na ich miejscach powstają nowe obiekty. Prowadzona jest również modernizacja budynku dla gibonów, które spędzają całe lato spędzają na wyspie, a w zimę- jak wszystkie małpy- muszą mieć ciepło, jednak nie było dla nich miejsca, więc łapano je do transportówek i do małpiarni. Teraz będą miały nowy całoroczny pawilon.



Po krótkim wywiadzie udaliśmy się na Startową- a Ci co mieli pozwolenie, do domów.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz